Alchemik

Kochani,

Daliście mi wiele wstępnych wytycznych – charakter całości – trochę ezoteryczny, trochę arabski (tu kilka skal już słychać, perskie, egipskie, arabskie, tureckie, ale oczywiście opracowane przeze mnie, czyli ogólnie mówiąc – jakby to, ale nic się nie zgadza :D), trochę zmysłowy, trochę mechaniczny, taki to a taki – starałem się to zebrać razem i zrobić coś, do czego da się przypisać – niestety nie w stu procentach, ale – wszystkie Wasze pomysły i oczekiwania.

Przedstawiam Wam skład wokalno-instrumentalny Waszego baletu!
 
wokaliza – Olga Maroszek
fagot – Andrzej Kalkandzis
harfa – Juliusz Wesołowski
skrzypce – Magdalena Ceglińska
altówka – Michał Członka
wiolonczela – Marcin Bańczyk
 
Będziemy nagrywać tuż po majówce! Piszę o tych nazwiskach, gdyż Wszystkich Was upoważniam już teraz, że jeśli gdzieś pojawi się jakiś fragment (już z żywymi instrumentami), czy jakiś opis, czy coś związanego z baletem, to proszę, żeby wszędzie tam pojawiły się także powyższe nazwiska.

Wszystkie Interludia planuję bliźniaczo podobne, no chyba, że ich ostatecznie ma nie być, albo – coś innego, co ustalicie.

AKTUALIZACJA 1 (miało być łagodniejsze kuszenie, teraz mam nadzieję, że już jest takim faktycznie, choć przyznaję, że zostawiłem kulminację, jako zapamiętanie się w zdobywania bogactwa – wiedzy, ludzi, wykształcenia, zaplecza finansowego, umiejętności itp)

0’00’’ – sen, o który prosiliście, mam nadzieję, że nie za długo zrobiłem, postaram się jeszcze przytłumić wszystko prócz tego bitu, żeby było bardziej „stamtąd”, mam nadzieję, że się uda.

1’09’’ – moment kiedy ktoś nadchodzi, z daleka, nasz bohater zastanawia się co widzi?

1’28’’ – weszła już pokusa – pierwszy akcent kuszenia

2’04’’ – wchodzą ze sobą w interakcję, jednak jeszcze nie do końca, muskanie się

2’22’’ – kolejny akcent – pokusa może lekko puka w głowę ofiary?

2’40’’ – początek kulminacji – pełen kontakt

2’58’’ – bohater ulega i pokusa go przekabaca na swoją stronę 😛

3’16’’ – łagodnie kończy się pokusa, jeszcze tylko jakby rzuca ostatnią monetę przez ramię….

3’24’’ – nadchodzi następna postać….

3’42’’ – zaczyna się zwątpienie, które przeradza się w wewnętrzny dialog, ryzykować, czy nie? Próbować, czy nie? Zdaje się zwyciężać pokusa z poprzedniej sceny 😀 a co tam! Raz się żyje!

5’47’’ – schodzi ze sceny zwątpienie, która szybciej niż poprzednio wymienia się z pokorą – a może raczej pragnieniem…

6’04’’ – witamy pokorę 😀 co to znaczy pragnąć? Czy chcieć czegoś bardzo bardzo to to samo, co z czasem mieć możliwość? No właśnie samo nakręcająca się sprężyna woli – pacy – pragnień – sukcesów, czy może istnieć naprawdę?

7’58’’ – tak – wiem, że mogę bardzo dużo!

8’11’’ – nadlatuje wszechświat z pomocą – apogeum i ogólne szaleństwo, choć zwracamy uwagę, że jednak trzeba mieć rozsądek (ten moment nieco cichszy) 8’56’’ – finał finałów, ale szybko trwa i szybko się kończy, no bo tak to już jest…

9’09’’ – zaczynamy wracać na ziemię, odchodzą postacie-emocje

9’’25’’ – bohater zostaje sam – znowu…. – tutaj 9’42’’ – zrzuca tę chustę z oczu, przygląda się całemu światu w zachwycie i energii do działania

AKTUALIZACJA 1 (czy da radę w takiej formie? pytam, bo zrobiły mi się lekkie przesunięcia, część Waszych punktów z powodów muzycznych i treściowych połączyłem w jeden, zwłaszcza, gdy miałem napisane, że jest kontynuacja, albo w ciąg dalszy poprzedniej akcji, ufam, że się złapiecie po moich znacznikach, gdyby coś – wyjaśnię)

0’00’’ – chwila ciszy i zaraz bicie serca 😀

0’19’’ – szepty (wyszedł mi dłuższy, czy może tak zostać?)

1’13’’ – poszukiwanie – wokaliza, dążenie do celu, płynnie – połączyłem trzy punkty tutaj….

2’08’’ – dziewczyny w linii – taniec rękami pobudzenie

2’38’’ – lekkie uspokojenie

3’06’’ – wycieńczenie, chłopak, karawana przemierza pustynię, monotonia

3’46’’ – frustracja, poszukiwanie drogi, wydmy, zaduma

4’28’’ – zawieszenie i zaciekawienie

4’47’’ – podekscytowanie, pierwsze relacje, zostawiłem klimat pustyni i upału

5’25’’ – przyśpieszenie, napięcie, niepewność, czy dziewczyna zauważy chłopaka 😀

6’11’’ – kulminacja – ryzyko, stres, jednak spotykają się wzrokiem (dokładnie w 6’26’’)

6’30’’ – zauroczenie, podchody, poznawanie

7’05’’ – odnalezienie skarbu, euforia, obietnica, synchron

7’48’’ – miłosny duet – już z wokalizą (poprzedni punkt nieco skróciłem)

8’41’’ – razem można zdobywać góry – można wszystko! Hymn szczęścia i miłości

9’15’’ – spokój, akceptacja, rozdarcie? Nadzieja? Czy może zgoda na rozstanie?

9’42’’ – tak jest napisane, bum-bum, bum-bum, bum-bum…. 😛

AKTUALIZACJA 2  (prócz grzmotów i wiatru poprawiłem coś jeszcze, ale nie pamiętam co to takiego…. wybaczcie!!!)

 

1. Pustynia

0’00’’ – pustynia

/ nie mogę tu zrobić opadających wirów, to znaczy można je domniemać 😀 natomiast chwila ciszy – nie znalazłem dla niej czasu…. Czy może być tak?/

0’58’’ – wstęp do wojny

1’11’’ – wojna, walka o życie

1’34’’ – zakończenie wojny

1’49’’ – pustynia odchodzi i człowiek zostaje sam

 

2. Jastrzębie

2’00’’ – medytacja – wsłuchanie się w siebie

2’36’’ – pojawiają się jastrzębie (autentyczne dźwięki)

3’06’’ – przestroga

3’10’’ – taniec z jastrzębiami, trio

 

3. Alchemik

4’00’’ – już są grzmoty 😀

5’10’’ – po pierwszym długim natarciu jest unik, potem drugie i strach, trzecie i akceptacja, czwarte i odwaga /odwagę jeszcze zmienię, bo śmiesznie wesoła teraz jest/

6’04’’ – bohater zostaje sam

 

4. Dialogi /tu muszę jeszcze pokombinować/

6’38’’ – dialog wewnętrzny, poszukiwanie sensu, nadejście pustyni

7’16’’ – pustynia opowiada o kręgu życia

7’56’’ – wiatr dołącza do pustyni, przynosi ciepło, ale i trochę zazdrości, jest pewny siebie – teraz bardziej dołącza 😀

8’22’’ – słońce – nieugięte, absolutne, gorące, bezwzględne, choć daje życie, przynosi zmiany

9’21’’ – transformacja, oczyszczenie i wolność

AKTUALIZACJA 1

1. część pierwsza – się macanie

0’00’’ – wstępik mały, kroczenie, mozolny proces

1’37’’ – nabywamy w tym poznaniu autoświadomości, zdajemy sobie sprawę z siebie samych

3’07’’ – poznanie jest świetne, przynosi niespodzianki

 

2. część druga – niepewność, zagubienie

(nie dostałem wiadomości odnośnie tego ile ma być zwrotów akcji… więc sam sobie zdecydowałem)

3’33’’ – pojawia się znak zapytania, co poznaję? Kim jestem? Czy mogę poznać?

4’41’’ – pierwszy zwrot akcji, pytanie, czy warto poznawać?

5’19’’ – drugi zwrot, widzę, że jest ciągłość, jest proces, ale czy ma to sens?

5’48’’ – trzeci zwrot, tak – coś w tym musi być, poznanie daje władze, ale trzeba zachować powściągliwość, bo

5’26’’ – czwarty zwrot – bo można wyciągnąć złe wnioski….

 

3. część trzecia – mobilizacja, widoczny koniec poszukiwań

(tutaj też nie wiedziałem nic o kulminacjach i podziale czasowym, czy bardzo się rozminęliśmy?)

7’04’’ – zbieramy siły, otrząsamy się z pozorów

7’55’’ – zdajemy sobie sprawę, że są rzeczy, których nie możemy zmienić, godzimy się z tym, że nie mamy wpływu, a poznanie ich tylko wprowadza zamęt

8’37’’ – prócz rzeczy miłych, są też niezbyt miłe, nawet fakt poznania miłości prowadzi do wniosku, że to nie tylko szampan i truskawki, ale też katar i sraczka 😀

8’53’’ – poznając (w tym dobro i zło) mamy szerszą perspektywę, możemy działać i dokonywać wyborów

9’33’’ – poznanie świata wokół wydaje się być szczęściem, ale czy poznanie do końca nie odbiera przyjemności samego poznawania? Czy da się?