Sztuki teatralne

Sztuki teatralne wymyśliłem dwie. Nie chcę tu zdradzać tytułów, ani ich treści, ponieważ istnieje nawet dość widoczna perspektywa na wystawienie najpierw jednej z nich. Jest pewien chętny zespół aktorów, ale nie ma jeszcze podjętych odpowiednich decyzji, a uważam, że pisanie o istotnych szczegółach przed publikacją… powiedzmy plakatu, popsułoby niespodziankę…
 
Celowo napisałem – „wymyśliłem”, zamiast „napisałem”, gdyż teksty wymagają jeszcze kilku poprawek. Pierwsza sztuka, do której wystawienia potrzeba pięciu aktorów, jest niemal kompletna – wciąż jednak nie mam wystarczająco dużo czasu (o czym jeszcze później), aby pozbyć się tego „niemal”. Druga, wymaga już więcej pracy i nawet waham się czy nie usunąć jednej z postaci, stąd tutaj nie podaję nawet wymaganej liczby aktorów.
 
Obie sztuki będą zaopatrzone w muzykę, napisałem już wiele szkiców i wiele kompletnych fragmentów. W pierwszym przypadku będą to utwory na sopran, fagot i wiolonczelę, w drugim na wibrafon, dwie altówki i kontrabas. Byłoby wspaniale, gdyby muzyka mogła być grana na żywo, wtedy można by mówić o prawdziwie akustycznych spektaklach, które w mojej ocenie są nieporównywalnie wspanialsze od tych „nagraniowych”. Rzecz jasna – zdaję sobie sprawę, że prezentacja takiej sztuki, to już naprawdę wiele zachodu i konieczność pokonania wielu trudności technicznych i kadrowych, mimo to ciągle w to wierzę.
 
Wierzę też, że moje sztuki będą odrobinę zmieniać ludzi; może pozwolą coś zrozumieć, może coś uzmysłowią, może pozwolą dowiedzieć się czegoś o samym sobie, ale na pewno odcisną jakiś trwały ślad w umyśle widza i pozostaną z nim na zawsze.
 
Pozostaje zatem kwestia czasu. Nie mogę się doczekać okazji, która pozwoli mi na dopracowanie wszystkich detali – tu w domyśle właśnie odpowiedni czas, w którym z jednej strony nie będę mieć żadnych innych zobowiązań, a z drugiej właśnie ta sztuka będzie tym zobowiązaniem. Kolejną równie ważną kwestią są ludzie – muszą znaleźć się nie tylko osoby chętne – aktorzy, ale jednocześnie te decyzyjne na poziomie instytucjonalnym. Tym samym znajdzie się właściwe miejsce, muzycy i cały potrzebny zespół do realizacji zamysłu.
A może ktoś z Odwiedzających tę stronę ma jakiś pomysł lub sugestię?