Części:
I. Nie wrócisz więcej
II. Dlaczego tu?
III. Następny dzień
IV. Wiem już dobrze
V. Jak przetrwać?
Realizatorzy:
Olga Maroszek, kontralt
Apertus Quartet
Marta Kalińska, I skrzypce
Paulina Wielgosińska, II skrzypce
Małgorzata Sowierka-Chmiel, altówka
Maria Katarzyna Filipiak, wiolonczela
Krzysztof Sztekmiler: nagrania, mastering
Michał Sobiech: tłumaczenia
Cezary Kurowski: muzyka, teksty, zdjęcia, montaż
Czasem zdarzają się rzeczy złe, czasem tragiczne, a czasem tak niewyobrażalnie fatalne, że nie sposób wyrazić ich słowami. Dla próby ich zrozumienia potrzeba czegoś więcej, musi znaleźć się jakieś ujście dla emocji, musi znaleźć się przestrzeń, w której spróbujemy zmierzyć się z tym, co nas spotkało. Wtedy powoli spróbujemy spojrzeć przed siebie. Choć nie będziemy już tacy sami, świat będzie zupełnie inny, z czasem odnajdziemy dalszą drogę – ona tam jest, na pewno.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wokół nas – przede wszystkim dołączając do tego wciąż toczącą się wojnę – jest mnóstwo podłości i niesprawiedliwości, mnóstwo rodziców straciło swoje dzieci. Dlatego też muzykę dedykuję także im wszystkim, może jakieś słowo, czy dźwięk będzie punktem zaczepienia, żeby móc stawić czoła przyszłości?
Najpiękniej, jak potrafię dziękuję Wykonawczyniom, które w najbardziej szlachetny, najcudowniejszy i wręcz transcendentalny sposób stworzyły tę muzykę.
Wasze mistrzostwo, precyzja, pasja, ambicje, niezwykły talent i wrażliwość wprawiły mnie w osłupienie i jestem przekonany, że inni także będą oniemiali ze wzruszenia. Naprawdę trudno mi uwierzyć, że pięć takich niezwykłych Artystycznych Osobowości trafiło na siebie, że tak pięknie się rozumiecie, potraficie stać się jednym organizmem, złączonym wspólną ideą, wspólnym aktem najwyższej sztuki. Stałyście się dla mnie dziełem samym w sobie, jestem dumny i zaszczycony, że to akurat Wy stworzyłyście te Treny.
Tu chcę się jeszcze zatrzymać na Solistce śpiewaczce. To Olga Maroszek swoim wykonaniem, interpretacją i osobowością po raz kolejny dała pokaz największego mistrzostwa! Jej niesamowicie plastyczny i pełen nadzwyczajnych możliwości kontralt sprawia, że nie tylko moja muzyka, ale i każda jakiej wykonania się podejmie (niezależnie od gatunku) nabiera większego, pełniejszego znaczenia. Jej krystaliczne góry o niezwykłej mocy i nośności pokrywające w pełni możliwości mezzosopranu, wraz z drugim – niskim rejestrem – o odmiennej, ciemniejszej, głębokiej barwie z solidnym podparciem, czynią tu istne cuda. Trudno momentami uwierzyć, że taka moc kryje się w jednej osobie! Z drugiej strony mamy możliwość obcowania z pełnymi wdzięku, delikatności, tkliwości i wręcz intymności frazami. Ten niezwykły kunszt i talent sprawiają, że treść dociera na głębszym poziomie, głos przekazuje znacznie więcej, niż słowa i to, co jest zapisane w muzyce – w dodatku nie tylko tu w Trenach dla Julii – ale we wszystkim co wykonuje! Każdy dźwięk, który tak samo ważny, jak inny, to nie tylko rzemiosło i latami wypracowana perfekcja techniczna, ale coś o wiele więcej – jakby zdarzenie muzyczne we wszystkich wyobrażalnych i niewyobrażalnych wymiarach, na poziomie nawet atomowym; symbolicznym, ale też transcendentalnym i niemożliwym do opisania w sposób wystarczający. Jestem pełen nad wyraz ogromnej wdzięczności, że Solistka wciąż obdarza mnie ogromnym zaufaniem i choć trudno mi porównywać się z wielkimi mistrzami, których dzieła już są dawno sprawdzone przez lata i przez dziesiątki wykonawców, to podejmuje się prawykonań między innymi mojej muzyki. To dla mnie olbrzymi zaszczyt i jeszcze większe wyróżnienie!
Słowa najwyższego uznania kieruję także do Krzysztofa Sztekmilera, dzięki któremu praca Artystek została utrwalona i to z adekwatną – najwyższą jakością, profesjonalizmem, wyczuciem i gustem.
Pięknie dziękuję także Michałowi Sobiechowi, na którego zawsze mogę liczyć – nie tylko jako wybitnego śpiewaka, ale równie wybitnego anglistę.
Jesteście Kochani, dziękuję!!!









