Miniatury Ryśka Kai

Plakat: Cezary Kurowski

Program:

1. Madame Titanic
2. Legnica Cantat 46
3. Klub Podróżnika
4. Mitologiczny Cyrk Doktora Papa-Geno
5. Niebieski motyl
6. Sex dla opornych
7. Muzeum Lotnictwa 1
8. Czeska Telenowela
9. Leszek
10. Chałupy
11. Amadeus
12. Muzeum Lotnictwa 2
13. Zaduszki
14. Wrocławska Galeria Polskiego Plakatu
15. Oposter 2013

Wykonawcy:

Maria Frankowska (fagot),
Andrzej Kalkandzis (fagot),
Marcin Bańczyk (wiolonczela),
Maciej Baran (wiolonczela),
Michał Chojnacki (fortepian).

Koncert odbył się w Oddziale Muzeum Narodowego w Warszawie, w Muzeum Plakatu w Wilanowie.

Było to wydarzenie z kilku względów bardzo dla mnie osobiste i wyjątkowe. Po pierwsze Ryszard Kaja wiele lat temu poprosił mnie o dedykację w jakimś utworze, byłem taką prośbą zaskoczony, a jednocześnie zaszczycony i bardzo zobowiązany, kilka miesięcy później opowiedziałem Ryśkowi o tych miniaturach, jednak wykonanie ich długo nie było możliwe. Nazbyt długo, bo kiedy już było… było za późno. Ogromnie żałuję, że dopiero teraz ta premiera mogła mieć miejsce. Ten niewielkich rozmiarów koncert był więc moim prywatnym dotrzymaniem złożonej niegdyś obietnicy.

Prócz tej kameralnej części muzycznej na uroczystym finisażu wystawy „Polska. Ryszard Kaja (1962 – 2019)” były jeszcze, między innymi, zaprezentowane poezje zainspirowane plakatami, a także przegląd kilkudziesięciu zdjęć z podróży po świecie.

Całość stanowiła hołd pamięci jednego z najwybitniejszych polskich artystów plastyków, który pomimo ogromnego dorobku, wielkiego talentu – geniuszu, ogólnoświatowej sławy, zawsze pozostał ciepłym, przystępnym i skromnym człowiekiem, który bardzo wiele mnie nauczył, i który będzie – już przez swój dorobek – uczyć dalej. Nie tylko mnie, ale wszystkich, którzy się zetkną z jego dziełem.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim Organizatorom tego wydarzenia, ale oczywiście najbardziej Muzykom, którzy swoimi niebywałymi umiejętnościami, wrażliwością i wirtuozerią nie tylko sprostali stawianym oczekiwaniom, ale stworzyli iście błyskotliwe obrazy, oglądane ze sztalug, ale też „oglądane” gdzieś w przestrzeni, uszami wyobraźni.